poniedziałek, 31 października 2016

Rozdział 21

Tą osobą która mnie uratowała okazał się być Michał Kubaiak( tak to ten siatkarz).
- Nic ci nie jest? - spytał z troską w głosie.
- Nie.- odpowiedziałam nadal płacząc.
- Jakoś blado wygladasz chodź idziemy do mnie.
- Przepraszam ja nie mogo.- powiedziałam i już chciałam dalej iść dalej ale Michał mi na to nie pozwolił.
- Idziemy do mnie i koniec bo jeszcze ci coś ten debil zrobi.- już się nie sprzeciwałam ponieważ nie chciałam wracać do domu i słuchać wyjaśniej rodziców dlaczego się wyprowadzamy. Poszłam z chłopakiem do jego samochodu i pojechaliśmy do jego mieszkania. Jechaliśmy jakieś 10 minut. Michał wyszedł pierwszy i otworzył mi drzwi. Weszliśmy do jego mieszkania i odrazu spytał się czy chce coś do picia poprosiłam o herbate.
- A zapomniał bym jak masz na imie?- powiedział.
- Dominika.-odpowiedziałam.
- No wiec Dominiko...prosze- powiedział dając mi herbate i siadając obok mnie na kanapie.
- Dziękuję.
- Co robiłaś sama w tym parku?
Opowiedział mu cała historię aż do momęntu kiedy on przyszedł.
- Przepraszam ale ja już będę wracać puźno już nie będę ci zawracać głowy.
- Nie zostań na noc a jutro cię odwioze.
- Dziękuję.
- Chodź pokaże ci pokuj i dam ci jakąś koszulke.
Poszłam za Miśkiem do pokoju a puźniej do łazięki żeby się przebrać a puźniej jeszcze raz do pokuj się położyć.

sobota, 29 października 2016

Rozdział 20

W tym samym czasie w domu:
- Dominika, poczekaj- krzyknoł Damian. Dziewczyna nie zwróciła na to uwagi poprostu wybiegła z domu płaczoc.
- Jak to się państwo wyprowadzają i gdzie i na jak długo?
- Przeprowadzamy się do Warszawy, żeby mogła wrócić do tańca. Wiemy jak to było dla niej warzne i to tylko dlatego. Ale ona nie dała nam dokończyć.- powiedziała mama Dominki.
- W takim razie dzwonie do reszty żeby pomogli nam jej szukać. - powiedział chłopak.
- Dobrze. - oznajmił ojciec Dominki.

W tym samym czasie w inej cześci miasta.

Biegłam przed siebie aż na kogoś wpadłam.
- Przepraszam.- powiedziałam łamiącym się głosem. Chciałam ruszyć dalej ale ten ktoś nie pozwolił i dopiero wtedy zobaczyłam że to jest Michał.
- Teraz to mi nigdzie nie uciekniesz i ten fagas cię nie znajdzie. - powiedział wciekły i było od  niego alkohol.
- Puść mnie. - zaczełam krzyczeć.
- Puść ją. - usłyszałam głos z odali. Jak postać się przybliżyła to Michał uciekł a ja byłam zdziwiona kto mnie uratował.

poniedziałek, 24 października 2016

Rozdział 19

- Kochanie..- powiedział Damian przytulając się do mnie.
- Tak?- odparłam.
- Może pujdziemy na spacer? Jest taka ładna pogoda.
- No ok chdzmy.- powiedziałam łapiąc chłopaka i pobiegłam w strone drzwi.
- Wariadka.- zaśmiał się chłopak.
Poszliśmy do pobliskiego parku to cały czas się wygupialiśmy. Ok. godziny 21 wróciliśmy do domu. Kiedy weszliśmy do salonu to moi rodzice siedzieli na kanapie. Troche mnie to zdziwiło bo zazwyczaj o tej godzinie śpią albo są jeszcze w biurze.
- Czy coś się stało?
- Dominiko usiądz musimy ci coś powiedzieć.- powiedział tata.
- Co takiego?
- Wyprowadzamy się. - powiedziała mama.
- Co takiego? Ale mówieliście że tu zastaniemy na stałe.- powiedziałam zła.
- Dominika, uspokuj się.- powiedział Damian.
- Jak mam być spokojna jak najpierw mówią mi że zostaniemy tu na stałe a teraz mówi że się przeprowadzamy. Nienawidze was.- powiedziałam ze łzami w oczach i wybiegłam z domu. Nie zwracałam uwagi że mnie mnie wołają poprostu biegłam przed siebie aż na kogoś wpadłam.

niedziela, 23 października 2016

Wielki powrut :-)

Witam was wszystkich. Jak mnie tu dawno nie było. Przepraszam was wszystkich za moją nie obecność. Postaram się dodać nowy rozdział już nie bawem. A teraz życze wszystkim miłego wieczoru i kolorowych snów. :-)

środa, 24 sierpnia 2016

Rozdział 18

-Na ile przyjechaliście?- zapytałam przyjaciół.
-Na tydzień.-powiedziała Ola.
-A gdzie się zatrzymacie?Ja mogę porozmawiać z rodzicami żebyście się zatrzymali u mnie.
-Nie trzeba ja z Olą zatrzymaliśmy się u mojego kuzyna a  Nikola z Nikodemem u siostry Nikoli. A ty Damian gdzie?-powiedział Olek.
-Ja w hotelu.-odparł chłopak
-Chyba żartujesz.
-Nie.
-Nie ma mowy żebyś spałeś w jakimś hotelu.
-A jeśli się twoi rodzice nie zgodzą to wtedy będę musiał.
-Na pewno się zgodzą. Zaraz do nich zadzwonię.

Rozmowa telefoniczna:

-Hej, coś się stało?- zapytała mama.
-Nie, ale przyjechali moi przyjaciele.
-Którzy?
-Ci co tańczyłam z nimi w zespole.
-Aaaa, no już wiem i co związku z tym?
-Jest tak że wszyscy mają gdzie się zatrzymać, tylko nie Damian i pomyślała że może się u nas zatrzymać?
-Zależy na ile?
-Na tydzień.
-Powiedz mu że może się u nas zatrzymać.
-Serio? Jesteś kochana.
-Wiem muszę wracać do pracy. Pa.
-Pa.


Kilka minut później.

-I co?- zapytał się Damian.
-Zgodzili się.-odparłam.
-Naprawdę?
-Tak.
-Kocham cię.
 -Ja ciebie też.
Porozmawialiśmy jeszcze chwile na różne tematy. Koło godziny 19 udali się do domów a ja zostałam sama z Damianrem.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Rozdział 17

Następne dni szybko mi mijały bardzo szybko szkoła, rozmowy z Damianem,sen. Sobotnie popołudnie spędzałam na grze w piłkę nożną z kuzynem. Udałam się na kilka minut do domu, żeby napić się wody. Nagle kuzyn mnie zawołał, abym wyszła szybko na podwórko. Nieświadoma niczego udałam się w wymienione miejsce. To co tam zobaczyłam aż mnie zamurowało, mianowicie zobaczyłam tam Olę, Nikolę, Olka, Nikodema i Damiana. Bez zastanawiania podbiegłam do Damiana i go przytuliłam.
-Tęskniłam.-wyszeptałam mu na ucho.
-Ja też kochanie.
-Na ile przejechaliście?- wtedy oderwałam się od chłopaka i zwróciłam się do reszty. 

-Na tydzień.- odpowiedziała Ola.
-A zapomniałam bym to jest Hubert mój kuzyn a to jest Ola, Nikola, Olek, Nikodem i Damian.
- Cześć miło was poznać Dominika dużo o was mówiła. Ja muszę już lecieć ale mam nadzieje że się jeszcze spotkamy.
-Nam miło ciebie poznać i na pewno się jeszcze spotkamy.- powiedział Damian
-Ok cześć wszystkim i mam nadzieje że do zobaczenia.
Po tych słowach chłopak udał się do domu.




------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Przepraszam że krótki ale mam nadziej że się spodoba będę rzadziej dodawać posty niż przedtem ale mam nadzieje że będzie wam się dalej podobać. 

piątek, 12 sierpnia 2016

Przeprasza

Hej :) przepraszam że tak długo nie pisałam,  ale miałam problemy z internetem. Postaram się jutro dodać posta. Mam nadzieje że dalej będziecie dalej czytać.