środa, 24 sierpnia 2016

Rozdział 18

-Na ile przyjechaliście?- zapytałam przyjaciół.
-Na tydzień.-powiedziała Ola.
-A gdzie się zatrzymacie?Ja mogę porozmawiać z rodzicami żebyście się zatrzymali u mnie.
-Nie trzeba ja z Olą zatrzymaliśmy się u mojego kuzyna a  Nikola z Nikodemem u siostry Nikoli. A ty Damian gdzie?-powiedział Olek.
-Ja w hotelu.-odparł chłopak
-Chyba żartujesz.
-Nie.
-Nie ma mowy żebyś spałeś w jakimś hotelu.
-A jeśli się twoi rodzice nie zgodzą to wtedy będę musiał.
-Na pewno się zgodzą. Zaraz do nich zadzwonię.

Rozmowa telefoniczna:

-Hej, coś się stało?- zapytała mama.
-Nie, ale przyjechali moi przyjaciele.
-Którzy?
-Ci co tańczyłam z nimi w zespole.
-Aaaa, no już wiem i co związku z tym?
-Jest tak że wszyscy mają gdzie się zatrzymać, tylko nie Damian i pomyślała że może się u nas zatrzymać?
-Zależy na ile?
-Na tydzień.
-Powiedz mu że może się u nas zatrzymać.
-Serio? Jesteś kochana.
-Wiem muszę wracać do pracy. Pa.
-Pa.


Kilka minut później.

-I co?- zapytał się Damian.
-Zgodzili się.-odparłam.
-Naprawdę?
-Tak.
-Kocham cię.
 -Ja ciebie też.
Porozmawialiśmy jeszcze chwile na różne tematy. Koło godziny 19 udali się do domów a ja zostałam sama z Damianrem.

niedziela, 14 sierpnia 2016

Rozdział 17

Następne dni szybko mi mijały bardzo szybko szkoła, rozmowy z Damianem,sen. Sobotnie popołudnie spędzałam na grze w piłkę nożną z kuzynem. Udałam się na kilka minut do domu, żeby napić się wody. Nagle kuzyn mnie zawołał, abym wyszła szybko na podwórko. Nieświadoma niczego udałam się w wymienione miejsce. To co tam zobaczyłam aż mnie zamurowało, mianowicie zobaczyłam tam Olę, Nikolę, Olka, Nikodema i Damiana. Bez zastanawiania podbiegłam do Damiana i go przytuliłam.
-Tęskniłam.-wyszeptałam mu na ucho.
-Ja też kochanie.
-Na ile przejechaliście?- wtedy oderwałam się od chłopaka i zwróciłam się do reszty. 

-Na tydzień.- odpowiedziała Ola.
-A zapomniałam bym to jest Hubert mój kuzyn a to jest Ola, Nikola, Olek, Nikodem i Damian.
- Cześć miło was poznać Dominika dużo o was mówiła. Ja muszę już lecieć ale mam nadzieje że się jeszcze spotkamy.
-Nam miło ciebie poznać i na pewno się jeszcze spotkamy.- powiedział Damian
-Ok cześć wszystkim i mam nadzieje że do zobaczenia.
Po tych słowach chłopak udał się do domu.




------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Przepraszam że krótki ale mam nadziej że się spodoba będę rzadziej dodawać posty niż przedtem ale mam nadzieje że będzie wam się dalej podobać. 

piątek, 12 sierpnia 2016

Przeprasza

Hej :) przepraszam że tak długo nie pisałam,  ale miałam problemy z internetem. Postaram się jutro dodać posta. Mam nadzieje że dalej będziecie dalej czytać.

niedziela, 24 lipca 2016

Rozdział 16

Nadszedł nowy dzień i z tym nowe lekcje. Oczywiście siedziałam z Sebastianem. Pierwszą lekcje miałam z nauczycielką za która nie przepadałam a ona mnie chyba też nielubi. Po dziesięciu minutach lekcji mój telefon zaczął wibrować zaczęłam go szukać w torebce co zauważyłam nauczycielka.
-Czego tam nasza gwiazdeczka szuka czyżby telefonu?
-Nie akurat że chusteczek.
-Jeśli tak to nie przeszkadzaj innym w lekcji.
-Dobrze.-odpowiedziałam odpisując na esemesa. Wyciągałam chusteczkę i popatrzyłam na nauczycielkę.
SMS który dostałam był do Olka o treści:
Tęsknimy i mamy nadzieje że za niedługo się spotkamy :-)” .
Od razu odpisałam:
Ja też tęsknię i też mam taką nadzieje” .
Po dziesięciu minutach do klasy ktoś zapukał. Nauczycielka poszła otworzyć a moim oczom ukazali się chłopaki z Eneja a za nimi Ola, Nikola, Olek, Nikodem i Damian. Nie mogłam uwierzyć w to co widzę.
-Dzień dobry Pani, cześć wszystkim, jak wiecie wasza koleżanka tańczyła u nas i w ten sam sposób chcemy wam pokazać jak ona tańczy jeśli oczywiście się zgodzi.- powiedział Piotrek.
-Ja nie wiem co powiedzieć.
-Najlepiej się zgódź.-powiedział Sebastiana.
-Ok zgoda.
-No to teraz musisz iść z nami się przygotować.-powiedziała Ola.
-No to na darmowy koncert zapraszamy za jakąś godzinę kiedy dziewczyny skoczom swe przygotowania.-powiedział Olek, po czym wszyscy zaczęli się śmiać.
-Bardzo śmieszne.-powiedziała Nikola.
-Przykro mi ale taka prawda.-powiedział Nikodem.
Po wyjściu z klasy poszliśmy się przygotować. Chłopaki mieli racje przygotowania zeszły nam prawie godzinę. Nadeszła chwila wyjścia na scenę szło mi bardzo dobrze pomimo że długo nie byłam na próbach. Po udanym występie przytuliliśmy się do siebie. Zapomniałam jak dobrze można się bawić na scenie chociaż nie tańczyłam niecały tydzień. Tęskniłam za nimi bardziej niż mi się to wydawało. Nagle Damian mikrofon od Piotrka który ino pokiwał głową na tak na początku nie wiedział o co mu chodzi ale po chwili się dowiedziałam.
-Dominiko wiem że zerwaliśmy ze sobą niecały tydzień temu ale ja nie potrafię żyć bez ciebie. Wiem także ty nie wierzysz w to że nasz związek nie przetrwa rozłąki ale daj nam szansę.
-Damian, ale...- nie dokończyłam bo mi chłopak przerwał.
-Nie ma żadnego ale, powiedz wprost czy chcesz by c ze mną czy nie.
-Damian ja chce być z tobą, i jestem w stanie spróbować.- po tych słowach moja miłość mnie pocałowała a wszyscy zaczęli bić brawo wszyscy prócz Michała który wyszedł zły z sali, nie zwracałam na niego większej uwagi teraz liczyli się ino moi znajomi i Damian. Po całym koncercie dyrektorka powiedziała że możemy wszyscy iść do domów. Ja dalej nie mogłam uwierzyć że jestem z Damianem znowu. Po przebraniu się w ciuchy w których przyszłam do szkoły. Kiedy wyliśmy przed szkołę wszyscy moi znajomi z klasy czekali na nas przed szkołą. Przestawiłam im moich przyjaciół i poszliśmy na pizze. Szłam trzymając dłoń Damiana i patrząc się na niego on to zauważył bo zadał mi pytanie.
-Jestem brudny czy co?
-Nie tylko nie mogę w to uwierzyć że jesteś tu ze mną.
-To uwierz a i jeszcze jedne już nigdy więcej nie pozwolę ci odejść.
-Oczywiście kochanie.-po ty krótkim dialogu mnie pocałował.
Nadszedł wieczór i co się z tym wiązało wyjazd mojego chłopaka i przyjaciół. Znowu musieliśmy się z Damianem rozstać na nie wiadomo jak długo. Przytuliliśmy się a ja zaczęłam płakać, Damian wytarł mi łzy i powiedział.
-Obiecuje będę dzwonić.
-O każdej porze dnia i nocy kochanie.
-O każdej porze dnia bo w nocy dam ci się wyspać słoneczko.
-Kocham cię.
-Ja ciebie też i obiecaj mi że nie będziesz płakać.
-Tego nie mogę ci obiecać.-pocałował mnie ostatni raz nie wiadomo na jak długo i odjechał. Ja dłużej nie mogłam powstrzymać się od płaczu bo zaczęłam płakać niczym małe dziecko. Kiedy miałam udać się do domu mój telefon zadzwonił bez patrzenia kto to odebrałam.
-Słucham.
-Kochanie proszę cię nie płacz.
-Damian kiedy ja nie potrafię bez ciebie być.
-Domi, słońce uwierz mi za nie długo się spotkamy.
-Mam taką nadzieję.
-Kocham cię.
-Ja ciebie też.

Porozmawiałam jeszcze z nim chwile i poszłam do domu.

sobota, 23 lipca 2016

Rozdział 15

 W tym samym czasie w Warszawie.
-Tak nie może być że nie ma z nami Dominiki.-powiedział Damian.
-Ale my z tym nie możemy nic zrobić.-powiedziała Ola.
-Zawszy jest jakieś wyjście, a ja już chyba wiem co możemy z zrobić.
-Co masz na myśli?-Spytała Nikola.
-Pojedziemy do niej do szkoły.
-Wiesz co to jest dobry pomysł.-oznajmił Olek.
-Ok to ja dzwonie do chłopaków a wy idzie do domów się pakować.
Zadzwonił długo wyczekiwany dzwonek. Po krótkiej przerwie nadeszła lekcja godziny wychowawczej. Pytania pani zaczęły mnie już trochę irytować. Wyczerpana pytaniami usiadłam w ławce aż do klasy wszedł pewien chłopak, jak zobaczyłam jego twarz aż mnie zszokowało. Tym chłopakiem okazał się być Michał. Przeprosił panią za spóźnienie i usiadł koło mnie. Ja nie czekając aż on się do mnie odezwie wzięłam torebkę i poszłam do Sebastiana który siedział sam.
-Mogę?- spytała się chłopaka.
-Jasne siadaj, a dlaczego nie chcesz siedzieć z Michałem to przecież fajny chłopak.
-Uwierz mi on sprawia ino takie pozory.
-To co on takiego zrobił?
-Długo by opowiadać, a tak poza tym długo on tu chodzi?
-No od początku roku szkolnego i od samego początku się o ciebie pytał wszystkich codziennie.
-Nic nowego, a mogę siedzieć z tobą na następnej lekcji?
-Jasne, nawet do końca roku szkolnego.
-Serio?
-Tak, serio.
-Dziękuje.

Kolejne lekcje szybko mi zleciały bo Sebastiana ciągle mnie rozśmieszał i opowiedziałam mu historie z Michałem. On na początku mi nie uwierzył ale z biegiem czasu uwierzył mi bo Michał zaczął mnie na każdym kroku zaczepiać. Seba o wszystkim opowiedział wszystkim z klasy a oni zaczęli ze mną wszędzie chodzić żeby ino nie zostałam sam na sam z Michałem. Poprosiłam wszystkich żeby nic nie mówili wychowawczyni. Oczywiście oni mnie na mawiali żebym powiedziałam ja im ino powiedziałam że nie chce nikomu robić problemu.

piątek, 22 lipca 2016

Rozdział 14

Nadszedł dzień pójścia do szkoły po tak długiej nie obecności. Kiedy ino weszłam do budynku niektórzy prosili mnie o autografy albo o zjecie. Nie przeszkadzało mi o bo się do tego przyzwyczaiłam. Lekcje mi się ciągły niecałe 45 minut trwało dla mnie wieczność. Moje myśli wędrowały do warszawy gdzie odbywały się próby, tęskniłam za dziewczynami i za chłopakami a w szczególności za Damianem ale on na pewno znalazł sobie już inną. 

czwartek, 21 lipca 2016

Rozdział 13

Następnego ranka kiedy dojechaliśmy pod hale gdzie trenowaliśmy prawie rok, pożegnałam się z wszystkimi prócz Damianem nim się obejrzałam a jego już nie było, co się dziwić pewnie teraz nie chce mnie znać. Zadzwoniłam po rodziców a oni po niecałych dwudziestu minutach spakowałam walizki do samochodu i odjechaliśmy do domu. Poprosiłam rodziców aby się zatrzymali pod bankiem a oni spytali ino po co. Powiedziałam im co planowałam. Postanowiłam całą sumę którą zarobiłam podczas tego roku wpłacić na konto domów dziecka w mojej okolicy (dokładnie wpłaciłam 10 milionów) pewnie nie którzy się zastanawiali dlaczego to zrobiłam a więc ja nie pochodzę z biednej rodziny, mam wszystko co mi potrzeba, kochającą rodzinę, dom a te dzieci nie mają nic domów, kochających rodzin, ładnych ubrań. Kiedy wróciłam do pojazdu rodzice powiedzieli ino że dobrze zrobiłam. Gdy wróciłam do domu oznajmiłam rodzica że chce wrócić do szkoły zdać maturę a później iść na studia chciałam po prostu zapomnieć o wszystkim do się wydarzyło w ostatnim dniu. Nie którzy się za stanawiają co z moją karierą tancerki na razie ją zawiesiłam chłopaki z Eneja od razu mnie zrozumieli i powiedzieli że jak będę gotowa na powrót to zawsze będzie na mnie miejsce w zespole. Wtedy postanowiłam napisać do koleżanki z klasy aby podała mi plan lekcji ona obrazu mi odpisała i spytała kiedy wracam do szkoły ja jej napisałam że jak najszybciej się da, pamiętam że ona więcej mi nie odpisała. Nie przywiązałam do tego większej uwagi tylko wzięłam laptopa, postanowiłam przeglądnąć kilka portali plotkarskich, a tam jeden przykuł mą uwagę, było tam napisane:
"Młoda tancerka Dominika Nowak wpłaciła na kąta domów dziecka dużą sumę pieniędzy bo aż 10 Milionów złotych. Dlaczego młoda gwiazda wpłaciła tak dużą kwotę na domy dziecka? Tego się dowiemy już nie bawem" . Nie zwracałam na to uwagi tylko wyłączyłam laptopa i poszłam wziąć kąpiel i iść spać bo następnego dnia miałam iść do szkoły.