sobota, 23 lipca 2016

Rozdział 15

 W tym samym czasie w Warszawie.
-Tak nie może być że nie ma z nami Dominiki.-powiedział Damian.
-Ale my z tym nie możemy nic zrobić.-powiedziała Ola.
-Zawszy jest jakieś wyjście, a ja już chyba wiem co możemy z zrobić.
-Co masz na myśli?-Spytała Nikola.
-Pojedziemy do niej do szkoły.
-Wiesz co to jest dobry pomysł.-oznajmił Olek.
-Ok to ja dzwonie do chłopaków a wy idzie do domów się pakować.
Zadzwonił długo wyczekiwany dzwonek. Po krótkiej przerwie nadeszła lekcja godziny wychowawczej. Pytania pani zaczęły mnie już trochę irytować. Wyczerpana pytaniami usiadłam w ławce aż do klasy wszedł pewien chłopak, jak zobaczyłam jego twarz aż mnie zszokowało. Tym chłopakiem okazał się być Michał. Przeprosił panią za spóźnienie i usiadł koło mnie. Ja nie czekając aż on się do mnie odezwie wzięłam torebkę i poszłam do Sebastiana który siedział sam.
-Mogę?- spytała się chłopaka.
-Jasne siadaj, a dlaczego nie chcesz siedzieć z Michałem to przecież fajny chłopak.
-Uwierz mi on sprawia ino takie pozory.
-To co on takiego zrobił?
-Długo by opowiadać, a tak poza tym długo on tu chodzi?
-No od początku roku szkolnego i od samego początku się o ciebie pytał wszystkich codziennie.
-Nic nowego, a mogę siedzieć z tobą na następnej lekcji?
-Jasne, nawet do końca roku szkolnego.
-Serio?
-Tak, serio.
-Dziękuje.

Kolejne lekcje szybko mi zleciały bo Sebastiana ciągle mnie rozśmieszał i opowiedziałam mu historie z Michałem. On na początku mi nie uwierzył ale z biegiem czasu uwierzył mi bo Michał zaczął mnie na każdym kroku zaczepiać. Seba o wszystkim opowiedział wszystkim z klasy a oni zaczęli ze mną wszędzie chodzić żeby ino nie zostałam sam na sam z Michałem. Poprosiłam wszystkich żeby nic nie mówili wychowawczyni. Oczywiście oni mnie na mawiali żebym powiedziałam ja im ino powiedziałam że nie chce nikomu robić problemu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz