Kiedy
miałam 17 lat, odpoczywałam w swoim pokoju, słuchając piosenek
mojego ulubionego zespołu, do mojego pokoju weszła Sandra.
-Ej
młoda idź do sklepu.
-Przypominam
ci ze jestem ino rok młodsza a to po pierwsze, a po drugie nie
możesz iść sama.
-Nie
bo muszę się przygotować na wieczór.
-Gdzie
to znowu idziesz?- spytała z nutką lekkiej ironii.
-Z
dziewczynami na miasto masz tu 50 zł i listę.
Chcą
nie chcą musiałam iść. Ubrałam tramik i udałam się do sklepu.
Po drodze musiałam się zatrzymać bo buty mi się rozwiązały.
Kiedy miałam udać się w dalszą drogę, zatrzymał się nagłe
obok mnie samochód.
-Cześć.
-Yyy...hej.-
nie mogłam uwierzyć w to co widzę że chłopaki z Eneja ze mną
rozmawiają.
-My
się chyba nie musimy przestawiać, ale jak ty masz na imię?
-Ja...
Dominika..- nie mogłam wydusić z siebie słowa bo byłam w takim
szoku.
-Dominika
ładne imię, ale przejdźmy do rzeczy nie chcesz zostać naszą
tancerką?
-Ja,
ja tak nie umiem tańczyć, ba ja wo gule nie umiem tańczyć.
-Nie
martw tym się nasze układy są tak łatwe że każdy się ich
nauczy. Masz tu naszą wizytówkę jak się zastanowisz to daj znać.
My musimy jechać dalej. Na razie.
-No
cześć.-po tych słowach szyby się zasunęły i odjechali.
Dalsza
droga do sklepu, zakupy i droga powrotna nawet szybko mi minęła.
Ale dalej nie mogłam uwierzyć w to co się wtedy stało.
Jak
dotarłam do domu to rodzice wrócili już z pracy. Opowiedziałam im
o tym wszystkim a oni oznajmili, że to tylko moja decyzja, i że
obojętnie jaką podejmę to oni zawsze będą mnie spierać. Przez
całą noc się zastanawiałam co mam zrobić. Pamiętam, że przez
całą noc ale to całą noc nie spałam a rano za to wyglądałam ja
zombi. Wracają do tematu postanowiłam się zgodzić, ponieważ
pomyślałam że nowa przygoda w życiu mi się przyda i w ten sam
sposób otworze nowy rozdział w życiu.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
I oto macie pierwszy rozdział. Następny już wkrótce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz