Następnego
dnia obudziłam się dość wcześnie. Rodzice pojechali do pracy a
Sandra była na koloni. Pamiętam że wtedy pomyślałam że mam cały
dom ino do siebie. Zrobiłam sobie śniadanie i poszłam wziąć
prysznic. Po szybkim prysznicu spakowałam się i pojechałam na
pierwsza próbę. Do tego czasu nie mogę zapomnieć jak się wtedy
stresowałam. O godzinie 11 byłam na miejscu, postanowiłam
pochodzić po sklepach i kupić sobie kilka sukienek(uwielbiam
chodzić w sukienkach)jednak los chciał że żadna mi się nie
spodobała. Trudno pomyślałam i udałam się na hale ponieważ
dochodziła godzina 13 o o tej godzinie miałam być już gotowa. Na
miejscu byłam o !2:55. od razu poszłam się przebrać, o 12:58
weszłam na sale i przywitałam się z wszystkimi. Jednak jak miałam
siądnąć na ławce Damian spytał się mnie czy możemy porozmawiać
w cztery oczy oczywiście się zgodziłam.
-Tak
co chciałeś mi powiedzieć?
-Chciałem
cię przeprosić za wczoraj.
-Nic
się nie stało.
-Właśnie
że się stało, nie chce abyś myślałaś że jestem taki sam jak
ten cały Michał, ja taki nie jestem.
-Wierze
ci. Po prostu zapomnijmy o tym.
-Dziękuję
ci, już myślałem że nie będziesz chciała mnie znać.- po tych
słowach mnie przytulił.
-OK
wchodźmy na sale.
Całę
szczęście choreografki jeszcze nie był. Podeszłam do dziewczyn a
one mnie się wypytywały co chciał ode mnie Damian ja powiedziałam
że chciał mnie ino przeprosić za wczoraj. Całe szczęście
uwierzyły mi w to. Popatrzyłam się stronę chłopaków, po minie
Damiana wywnioskowałam że Olek i Nikodem też go męczą pytaniami
na temat ten sam co Ola i Nikola. Jednak los chciał że nasz wzrok
się spotkał. Mogłam by tkwić w jego wzroku jeszcze długą
chwile, ale tak się nie stało ponieważ do sali wpadła
nauczycielka. Przepraszała nas za spóźnienie i od razu zaczęliśmy
ćwiczyć. Chłopaki z Enaja mieli racje mówią że taniec jest
prosty ale za to jaki wykańczający. Na sam koniec jedna z par miała
się nauczyć chorografię do solowego występu. Los znowu chciał że
wypadało na mnie i Damiana. Od razu wieliśmy się do ćwiczenia na
samym końcu układu nasze wzroki się spotkały, ale po minucie się
odkłamałam i wróciłam do rzeczywistości. Natalia(nasza
nauczycielka) podziękowała nam i powiedział że możemy iść pod
prysznic a potem do domu. Kiedy wyszłam z hali wszyscy tam na mnie
czekali.
-Czy
coś się stało że wszyscy na mnie czekacie?
-Nie,
ale czy idziesz z nami do kawiarni?-spytał się Olek.
-Bardzo
by chętnie ale innym razem.
-Dlaczego?-spytał
się Damian.
-Obiecałam
choremu kuzynowi że dziś do niego wpadnę.
-Szkoda-
powiedział smutny Nikodem.
Pożegnałam
się z wszystkimi i poszłam do kuzyna. Po trzech godzinach siedzenia
i słuchania zażaleń jak on się źle czuje wróciłam do domu. W
domu nikogo niebyła na stole w kuchni zobaczyłam karteczkę od
mamy:"Dominiko musieliśmy jechać do Anglii w sprawach firmy
wrócimy za kilka dni. Kochamy cię. Rodzice". Oczywiście
zawsze ważniejsza jest firma niż rodzina. Zawsze ważna dla nich
była tylko praca, rodzina schodziła na drugi plan. Postanowiłam
przygotować sobie posiłek, ponieważ byłam taka głodna po takim
treningu. O godzinie 17 wzięłam laptopa i poszłam na podwórko.
Całe szczęście Michał już pojechał do domu. Zalogowałam się
na fb, popisałam chwile z Damianem i z dziewczynami. Kiedy
skończyłam pisać z znajomymi, przeglądnęłam kilka portali
plotkarskich. Po godzinie serfowaniu po internecie postanowiłam
wziąć długą, gorącą kąpiel. Zegar wskazał godzinę 21:15 a
już leżałam na moim, wielkim, wygodnym łóżku nawet nie wiem
kiedy odpłynęłam do krainy snów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz