Nadszedł
dzień wyjazdu, w szkole wszyscy mi życzyli abym wypadła jak
najlepiej, rodzice wzięli sobie specjalnie wolne aby mogli mnie
odwieź. Po 5 minutach przyjechały dwa autobusy. W pierwszym byli
chłopaki z Eneja a w drugim mieli być tancerze. Pożegnałam się z
rodzicami i z Sandrą i udałam się do pojazdu. Zatrzymałam się na
ostatnim schodku i ostatni raz popatrzyłam na rodzinę w łzami w
oczach.
Kiedy
znalazłam się w środku autokaru, aż nie mogłam uwierzyć w to co
widzę. W środku znajdowały się dwie duże kanapy pod oknami i
dwie pary drzwi. Jedne prowadziły do sypialni dziewczyn(pierwsza
myśl jaka mi wtedy przyszła to że nie musimy dzielić pokoju z
chłopakami) drugie zaś do toalety damskiej, tamte dwoje drzwi
prowadziły do pomieszczeń dla chłopców. Weszłam do sypialni to
dziewczyny właśnie rozpikowały swoje rzeczy(każda miała szafę)i
też postanowiłam się rozpakować. Kiedy skończyłyśmy to
dziewczyny postanowiły się położyć, ja zaś poszłam do
chłopaków. Widok który tam zastałam aż mnie przeraził wszystko
leżało na podłodze. Olek popatrzył się na mnie z dziwnym
uśmieszkiem aż się przeraziłam i wyszłam z pokoju. Udałam się
do po laptopa, i usiadłam na jednej z beżowej kanap i włączyłam
komputer. Weszłam na skejpa i pogadałam chwile z kuzynką. Po
piętnastu minutowej rozmowie roztłoczyłam się i w tym samym
czasie dosiadł się do mnie Damian, porozmawiałam z nim chwile i
poszłam wziąć prysznic i położyć się spać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz